Kiedyś nie nosiłam czerwieni na paznokciach. Teraz to jeden z moich ukochanych kolorów i chętnie maluję nim nie tylko paznokcie u rąk, ale także te u stóp. Jest intrygujący, kobiecy i mega seksowny - czyż nie?
Na chwilę obecną moje dwa ukochane lakiery w kategorii "idealna oleśkowa czerwień" to Rimmel Salon PRO w odcieniu Rock and Roll oraz China Glaze w odcieniu With Love. Ten pierwszy był moim niekwestionowanym ulubieńcem w lipcu. W ogóle lakiery z tej serii uważam za mega udane. Teraz jednak odkopałam mojego starego czerwonego faworyta z China Glaze. Jest od Rimmela nieco bardziej pomarańczowy i poprostu cieplejszy, ale dalej równie sexi:)
Przedwczoraj zakończyłam też zbierać zgłoszenia do konkursu Dr Nona, więc pora na wyniki:)
Najbardziej przekonała mnie poniższa odpowiedź:
"Mam w pracy koleżankę, która na hopla na punkcie Dr. Nona a ja do końca nie wierzę w ich cudowne i uniwersalne działanie chociaż wyleczyła mi katar jakimiś dziwnymi kroplami które okazały się płynem do płukania ust. Warto używać tych kosmetyków bo unikalne i jak widać działają czego często trudno powiedzieć o kosmetykach pielęgnacyjnych o obietnicach składanych przez producentów."
Jej autorką jest SIOUXIE, z która skontaktuję się mailowo:) Gratulacje!
Na zakończenie dodam, że za dwa dni wylatuję na mój urodzinowy odpoczynek i wrócę dopiero 10 września, więc do tego czasu może być tu cisza. Na YouTube filmiki jednak będą się pojawiać regularnie - to udało mi się przygotować:) Ciao!
Na chwilę obecną moje dwa ukochane lakiery w kategorii "idealna oleśkowa czerwień" to Rimmel Salon PRO w odcieniu Rock and Roll oraz China Glaze w odcieniu With Love. Ten pierwszy był moim niekwestionowanym ulubieńcem w lipcu. W ogóle lakiery z tej serii uważam za mega udane. Teraz jednak odkopałam mojego starego czerwonego faworyta z China Glaze. Jest od Rimmela nieco bardziej pomarańczowy i poprostu cieplejszy, ale dalej równie sexi:)
Przedwczoraj zakończyłam też zbierać zgłoszenia do konkursu Dr Nona, więc pora na wyniki:)
Najbardziej przekonała mnie poniższa odpowiedź:
"Mam w pracy koleżankę, która na hopla na punkcie Dr. Nona a ja do końca nie wierzę w ich cudowne i uniwersalne działanie chociaż wyleczyła mi katar jakimiś dziwnymi kroplami które okazały się płynem do płukania ust. Warto używać tych kosmetyków bo unikalne i jak widać działają czego często trudno powiedzieć o kosmetykach pielęgnacyjnych o obietnicach składanych przez producentów."
Jej autorką jest SIOUXIE, z która skontaktuję się mailowo:) Gratulacje!
Na zakończenie dodam, że za dwa dni wylatuję na mój urodzinowy odpoczynek i wrócę dopiero 10 września, więc do tego czasu może być tu cisza. Na YouTube filmiki jednak będą się pojawiać regularnie - to udało mi się przygotować:) Ciao!