Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bath and body works. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bath and body works. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 20 grudnia 2012

Paczkowy tydzień;)


Ten tydzień mogę zdecydowanie zaklasyfikować jako paczkowy. Czekałam na pozostałości z zamówień, które wysłałam  w świat, żeby przyniosły prezenty dla moich najbliższych.  Tymczasem drzwi do mieszkania prawie się nie zamykały i dla mnie kilka prezentów się znalazło. Chcecie zobaczyć? Spróbuję rozegrać to chronologicznie;)

O zakupie tej lampy myślałam już od jakiegoś czasu, ale ostatecznie zdecydowałam się teraz. Sprzedałam mój nieużywany kompletnie namiot bezcieniowy (w moim przypadku używanie go okazało się niewypałem) i jeszcze kilka drobiazgów i tym sposobem przywędrowała do mnie pierścieniówka. Dokupiłam do niej klips, żeby jakoś po ludzku ją mocować podczas nagrywania filmików lub robienia zdjęć. Jutro rano powinien pojawić się pierwszy filmik nagrany z jej pomocą;)

paka

Świeczkę o zapachu Wanilii i Werbeny z linii Antistress Bath&Body Works powąchałam na otwarciu sklepu w Złotych tarasach i z miejsca się w niej zakochałam. Kiedy jednak zdecydowałam się na jej zakup było już za późno. Jak widać, nie tylko mnie tez zapach skradł serce, bo ani w Złotych Tarasach ani w Galerii Mokotów nie została nawet jedna sztuka tej świecy pomimo powalającej ceny prawie 90 zł. Ja już tak mam, ze jak się uprę to koniec. Postanowiłam uderzyć do centrali i spytać, kiedy świeca będzie dostępna i czy w ogóle będzie. Zamiast tego na drugi dzień zawitał do moich drzwi kurier z przesyłką, której zawartość wywołała opad szczęki do samej podłogi. Wymarzona świeczka i spray z brokatem w jednym z moich ulubionych zapachów czyli Sweet Pea to dla mnie niespodzianka roku!

paka

Od poniedziałku blogosferę zasypały też zdjęcia świątecznych paczek od „Pań Erisek”.  Ja na swoją niecierpliwie czekałam do wczoraj, kiedy przeuroczy kierowca Laboratoriów Dr Ireny Eris przywiózł mi do domu cały karton dobroci. Zakochałam się w tej niebieskiej torbie (podarowanie mi czegokolwiek w tym kolorze gwarantuje sukces), ale mój gracik jest do niej troszkę za duży, więc jak tylko zacznę nową pracę zaopatrzę się w nowego lapka, bo i tak pora na zmiany w tym temacie (w końcu zacznę obrabiać filmy jak człowiek, a nie prawie że po omacku:P)

paka2

W zeszłym tygodniu pozazdrościłam mojej współlokatorce boskiej Karmelowej torby na wzór tych z Zary. Świetnie wykonana, niepowyginana na wszytkie strony i w rozsądnej cenie 89 zł plus przesyłka. Moja jest kolorze kawowym . Przyszła dzisiaj w południe i już jestem w niej absolutnie zakochana.

paka3

Kiedy na Facebooku ogłosiłam zakończenie sezonu paczkowego do moich drzwi zapukał jeszcze niespodziewanie Pan Listonosz z czymś czego w ogóle nie oczekiwałam. Sklep Goldenrose-styl zaskoczył mnie niesamowicie wysyłając lakier tusz i pomadkę;) Akurat lakier dokładnie w tym kolorze kupiłam całkiem niedawno, ale na pewno się nie zmarnuje;)

paka2

Dziś na koniec dnia dostałąm tez prezent niespodziankę od kogoś, kto dobrze mnie zna i wie, że wystarczy podarować mi coś z grupy:
-niebieskie
- z kotem
- z Michaelem Buble
Żebym była szczęśliwa.

bubble
ikea

Dlatego pakowanie upływa mi pod znakiem głosu Michaela – bardzo miło. Nie ma to jak święta!;)

środa, 21 listopada 2012

IV Zlot Blogerek Kosmetycznych w Warszawie i TheOleskaaa


Uwielbiam babskie spotkania. Do udziału w zlotach nie trzeba mnie namawiać (no chyba, że akurat w tym czasie idę do kina na „Breaking Dawn Part II” to inna sprawa, ale wiecie… są „protytety”- jak to mówiła moja koleżanka z pracy). W związku z powyższym wiadome było, że na IV Spotkaniu Warszawskich blogerek muszę się pojawić i już! Zawsze jest to okazja do pogadania ze "starymi" znajomymi i poznania nowych.



Spotkanie odbyło się w MiTo (zasługa Moni z Blackdresses.pl) – miejscu bardzo specyficznym i łączącym w sobie cechy kawiarni/pubu gdzie można też coś szamać oraz galerii sztuki a nawet księgarni. Ot takie wash-and-go;) Jednak chyba tylko tam byłyśmy się w stanie pomieścić i to z trudem:P Duże zainteresowanie wydarzeniem i wynikająca z niego długa lista uczestniczek okazały się być zarówno wadą jak i zaletą. Na pewno było gwarno, kolorowo i wesoło, ale przy takiej ilości osób nie dało się z każdym nagadać do woli.

Przejdźmy jednak do rzeczy:

IMG_1537
Było nas sporo, ale ostatecznie jakoś dałyśmy rade...
zlot5

Siouxie i ja szpanowałyśmy naszymi blogerskimi koszulkami z koszulkowo.com
spotkania 221
Indeed
spotkania 255


Jak zwykle w życiu bywa jedni gadają jak najęci...
spotkanie blogerek 018 
... a inni potrafią słuchać w skupieniu:)
zlot3

Na zlot przybyli też przyszli blogerzy czyli niesamowicie towarzyski i uroczy Tymon:
spotkanie blogerek 028
zlot2
Na kolanach u mamy (Smykusmyka)
zlot 
i na rękach u cioci Saurii ;)

IMGP6975
Przeurocza i pełna niespozytej energii Jaga (tutaj z mamą czyli AgataMaNosa)
Nie obyło się bez prezentów:
spotkanie blogerek 006
Marti przechwytuje Oeparol
zlot7
Siouxie obczaja Ziaję
zlot6
Marta z Ale-Babek prezentuje Ivostin
zlot4
a Beata (też ale-Babka) pozuje z podkładem AA.

Na koniec ulubione słit focie z Marti muszą być:
60568_441665772563884_1380817745_n
Ja, Marti & Beauty-labyrinth (czyli po prostu Ciszka;)
spotkanie blogerek 019
I takie tam z zaskoczenia z torebkami od Kwiatu Kobiecości. (zacna akcja, więc klikacjie:)
 Na koniec kilka informacji technicznych:

Zjawiła się cała masa blogerek. Pełną listę blogów znajdziecie poniżej.



Organizatorki:
 2. Lacquer Maniacs/Sylwia http://lacquer-maniacs.blogspot.com/
Reszta zgromadzenia:
 6. Ewalucja/Beata http://ewalucja.blogspot.com/
 7. Smykusmyk/Patrycja http://scianymajauszy.blogspot.com/
 11. Yasminella/Aleksandra http://yasminella-yasminella.blogspot.com/
 17. Missesstyle/Sylwia http://missesstyle.blogspot.com/
 24. Vilandre/Justyna http://innocent-greed.blogspot.com/

Nie jestem giftową hieną i nie uważam, aby na każdym zlocie musiała być masa prezentów.  Jednak bardzo doceniam wysiłek organizatorek i zaangażowanie w zorganizowanie sponsorów, bo wiele z rzeczy, które dostałyśmy bardzo mnie ucieszyło.
Prezenty i atrakcje na spotkanie dostarczyli:

L'Occitane
Iwostin
AA
Ziaja
The Body Shop
Sylveco
Astor
Rimmel
Stone
Bath & Body Works
Vipera
Gosh
Lumene
Clarena
DAX
Delia
Bandi
Oeparol
Obie listy zapożyczyłam od Sylwii z bloga Laquer-maniacs

Zdjęcia pochodzą z różnych źródeł, więc tylko te, które robiłam sama zostały oznaczone moim znakiem wodnym.

Mam nadzieję, że jeszcze nie raz będę mogła napisać Wam taką relację. Lubicie takie eventy?

wtorek, 30 października 2012

Opowieść o byciu zmarketingowanym, łamaniu zasad i miłej niespodziance



Dałam się zmarketingować. Przyznaje bez bicia. Myślę, jednak, że czasem trzeba wydać bez sensu parę groszy tylko po to, żeby poprawić sobie humor.

nnn

Po przeczytaniu na FaceBooku, że w końcu można kupić zimowe zapachy świec w Bath&Body Works długo się nie zastanawiałam, gdzie udam się w drodze do domu. Stwierdziłam, że skoro trwa promocja i duże świece są o 20 zł tańsze , zaryzykuję. 

nnn3

Wiem, że narzekałam iż ich świece słabo pachną, ale „chuć” na wypróbowanie sezonowego zapachu była silniejsza. Wybrałam zapach Cinnamon Nut Bread i wbrew pozorom jest to jeden z dwóch zapachów, które z tej sezonowej kolekcji mi się spodobały.

nnn2

Drugim zapachem jest Marshmallow Fireplace i jego nabyłam pod postacią olejku do kominka. Czekam na swój nowy kominek (jak dotrze to na pewno Wam go tutaj pokażę:) i twedy zapach pójdzie w ruch.

Po dłuuugiej drodze do domu czekała na mnie miła niespodzianka. Prezent od Agnieszki, którą poznałam dzięki YT i której czasem pomagam robić zakupy. Aga mieszka w UK i właśnie kilka dobroci z Wysp mi wysłała.

nnn4
nnn5
nnn7

Mój ukochany krem do rąk z Soap&Glory, masełko z Nip&Fab, miniatura tuszu z Lancome, płyn dwufazowy z Helenki itp. Itd. Mnóóóóóóóstwo próbek. Jednym słowem same dobroci.

nnn6

A na widok tego zapiszczałam – Liz Erle Hot Cloth Cleanser i muślinowa szmatka? Ja chyba śnieeee!:D Już się nie mogę doczekać testowania.

Na koniec Oleśka łamiąca swoje przekonania. Odkąd tylko buty typu EMU stały się popularne powtarzałam, że nigdy ich nie kupie, bo to takie bezkształtne bambosze. W tym roku jednak zima zaskoczyła Oleśkę i jako, że nic w sklepach obuwniczych w normalnej cenie mi się nie podoba, postanowiłam kupić coś na przetrzymanie. Padło na „bamboszki” które zamówiłam na Allegro za zawrotną kwotę 30 zł (już z przesyłką) i mam zamiar dzielnie w nich śmigać aż do stycznia.

nnn9
nnn8

W końcu nigdy nie mów nigdy!

niedziela, 30 września 2012

Ale to już było... czyli Bath&Body Works po raz drugi


Nie. Nie wydaje Wam się. Nie macie de ja vu. Po prostu zdecydowałam się skorzystać promocji i ponownie odwiedziłam Bath&Body Works, ale tym razem w Galerii Mokotów. Ułożenie sklepu jest troszkę inne niż tego w Złotych, ale bez problemu wszystko znalazłam.

W zasadzie wiedziałam od razu, co chcę,  ale nie obyło się bez małego nadprogramowego czegoś.

zakupy

Pierwsza rzecz to świece. Promocja polegała na tym, że przy zakupie jednej świecy,  drugą w takim samym rozmiarze lub mniejszą dostawało się za darmo.  Największy rozmiar kosztuje 79 zł, więc postanowiłam, że aż tak szaleć nie będę, Zdecydowałam się na rozmiar średni za 39 zł i wybrałam zapach znany mi już z balsamu z poprzedniej notki czyli Twilight Woods oraz Sweet Pea.

zakupy2

Druga promocja, z jakiej skorzystałam to małe żele antybakteryjne, które można nosić w torebce, w cenie 5,99 zł za dwie sztuki (normalnie jedna sztuka tyle właśnie kosztuje). Wybrałam sobie karaibską i z granatem.

zakupy4

Ostatni mój zakup był nieplanowany. Nie chciałam kupować już pełnowymiarowego kosmetyku, chociaż kusiła mnie kolejna promocja, czyli „kup produkt z linii zapachowej signature a balsam o wartości 35 zł dostaniesz gratis”. Miałam na oku zakup mgiełki o zapachu kokos i limonka. Niestety w wersji mini jest niedostępna, a kolejnego balsamu nie chciałam. Zdecydowałam się więc po raz kolejny na zapach Sweet Pea i już teraz wiem, że był to strzał w 10! Za mgiełkę zapłaciłam 19.99 zł.

zakupy3

Czekam na kolejne promocje w B&BW i na pewno wybiorę się tam znowu. A Wy skorzystałyście z promocji?

PS. Pod poprzednią notką pytałyście o ceny produktów, które pokazywałam W odpowiedzi na Wasze pytania, info umieszczam poniżej.

Mydło – 29 zł, ale w ten weekend można je było nabyć za 19 zł
Mgiełka – 49 zł
Balsam – 35 zł, ale gdybyście dzisiaj kupiły mgiełkę, to byłby gratis:)

sobota, 29 września 2012

Bath&Body Works w końcu w Polsce - moja relacja ze Złotych Tarasów


Było już kilka notek w blogosferze na ten temat, alei ja nie mogłam się powstrzymać. W końcu było to świetny event. Mowa oczywiście o otwarciu pierwszego w Polsce sklepu Bath&Body Works. Jako jednak z kilkunastu blogerek zostałam zaproszona na to wydarzenie do Złotych Tarasów i nawet chwili się nie zastanawiałam, czy wziąć w nim udział. Tym bardziej, ze miałam tam spotkac kilka już znanych mi „koleżanek z branży”

DSCN5761

Wcześniej owa marka kojarzyła mi się z filmikami Amerykanek na YT pokazujących świece i malutkie żele antybakteryjne. No i jeszcze z jakimś mini zestawem kosmetyków, który znalazłam kiedyś u mojej mamy. Dla mnie jest to taki złoty środek między kosmetykami z The Body Shop i Victoria’s Secret. Asortyment obejmuje zarówno masła do ciała –nie wiem nawet czy nie lepsze niż te z TBS- jak i mgiełki i wody toaletowe – w równie słodkich opakowaniach jak te z VS. Wszystkie zapachy są piękne i unikalne. Niektóre powiedziałabym nawet, że dość odważne.

 A co się działo na samym otwarciu? Same zobaczcie (duuuużo zdjęć):

DSCN5760
Uchwycone razem z Vilandre przez Siouxie
bbw2
a tak to wygladało z drugiej strony:P czyli kawałek Glamouriny, Siouxie i Ewalucja.
bbw4
bbw3
bbw5
Nasza iskierka Sauria jak zwykle ma zaciesz:) po lewej kawałek Krzykli i tył PięknościDnia
bbw6
bbw7
bbw8
bbw9
IMG_3434
Niucham świeczkę z serii aromaterapia: wanilia i werbena;)
IMG_3598
Uwieczniamy babeczki;)
bbw10
Efekty uwieczniania:)
IMG_3636
I jemy babeczki:P (z Sauria80)
blogomodzie.com (32) (1)
blogomodzie.com (38)
bbw
Tony - przedstawiciel Bath & Body Works oprócz opowiadania o marce postanowił udowodnić mi , że mają najlepsze kosmetyki. Czy mu się udało? Hm...;)

blogomodzie.com (34)
wystarczy facet z US i już kobiety pozbywają się pierścionków zaręczynowych:P
IMG_3655
Zdjęcie rodzinne: Jak to napisała Sauria - Słodkie Babczki i Pan Rodzynek:)

Miałyśmy możliwość wybrania sobie trzech kosmetyków: mgiełki, balsamu i mydła w płynie. 

bbw11

Przy takiej różnorodności w sklepie każdej z nas ciężko było się zdecydować. Ja postawiłam na trzy grupy zapachowe: 

- coś orzeźwiającego – mydło, 

bbw13
bbw15
Po wyciśnięciu z pompki wydostaje się lekka, pachnąca pianka.

coś seksownego – balsam

bbw14
Jakże bym mogła nie wziąć czegoś, co ma w nazwie "Twilight"?:P
bbw16

 i cos lekkiego i dziewczęcego – mgiełka.

bbw12

Podsumuję to krótko: oby częściej!

ps. Jeśli mieszkacie w stolicy i chcecie odwiedzić B&BW w Złotych lub GalMoku to w ten weekend jest idealna okazja, bo czeka na Was mnóstwo promocji. Zresztą same zobaczcie TU
O mnie

© TheOleskaaa Dostosowanie szablonu: one little smile