Zobaczyłam przypadkiem zawartość i postanowiłam zamówić.
Musiałam czekać strasznie długo - zamówiłam 21 marca, następnego dnia miała być pierwsza wysyłka, ale niestety ja na swoja kolej musiałam czekać do 29 marca, żeby dziś pan kurier dostarczył mi moje pudełko.
Co znalazłam w środku?
Musze przyznać, że w tym miesiącu zarówno GB jak i SB się postarały. Impulsem do zamówienia pudełka był głównie cień Maybelline, który już od dawna chciałam spróbować, ale przyznam, że reszta produktów tez jest niczego sobie. Dalej to jednak NIE są produkty LUKSUSOWE.
Miniaturka lakieru OPI, ale za nic nie wiem co to za kolor. Czy to możliwe, żeby na miniaturkach nie było takiego info?
Cień Maybelline Color Tatoo w odcieniu 35 On and on Bronze
Triple core lipstick z Oriflame w odcieniu Catwalk red - ostatnio przekonałam się do mocniejszych odcieni na ustach, więc będzie jak znalazł:)
Maseczka oczyszczająca Oriflame z glinką i organicznym ekstraktem z łopianu Pure Nature
Masło antycelulitowe z Delia Cosmetics z kofeiną i l-carnityna
Mam jeszcze gwiazdek na dwa pudełka. Ciekawa jestem, co będzie dalej:)












