Pokazywanie postów oznaczonych etykietą celia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą celia. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 stycznia 2013

Nalepsze dla Polek - Celia Nude w odcieniach 602, 604 i 606


Ostatnio jestem dość ostrożna w dobieraniu sobie partnerów do współpracy, jednak na akcje testowania kosmetyków Celia „Najlepsze dla Polek” (która ma na celu wybranie najlepszych produktów marki Celia.) nie mogłam się nie zgodzić. Dlaczego? Otóż produkt, którego dotyczy ta notka jest dla mnie jednym z odkryć minionego roku.

Tada tadam! Jednym z absolutnych ulubieńców są pomadko-błyszczyki Celia Nude. Jak widzicie mam trzy sztuki w odcieniach: 602, 604, 606.

celia
celia2

Każda szminka zapakowana jest w lustrzano-srebrny kartonik z ładnym designem. Natomiast sama tubka jest piękna, klasyczna i elegancka. To lubimy.

celia6

Najbardziej jednak w tych szminkach urzekło mnie ich wnętrze, bo przecież to ono powinno ogrywać zawsze najważniejszą rolę.  Nie jestem szminko-holiczką. Zdecydowanie wolę błyszczyki. Dodatkowo uważam, że mam zły kształt ust i zbyt żółty odcień kości, żeby szaleć z kolorami typu ostra czerrrwień czy fuksja, więc delikatne naturalne kolory najlepiej mi się nosi. Właśnie dlatego Celia Nude skradła moje serce – kolory są neutralne, momentami ledwo widoczne, ale poprawiające to, co natura dała nam w prezencie. Do tego pomimo formy szminki produkt daje nam wykończenie błyszczyka. Nie waży się, nie wysusza ust i wygląda po prostu pięknie. Takie nasze polskie Lip Buttersy ;) Ostatnim ważnym aspektem jest fenomenalny zapach: cukrowo-winogronowy – dla mnie hit!

celia7
celia8

Przejdźmy przez kolejne odcienie.


celia3
602-vert

Pierwszy na tapecie jest 602 – najbardziej różowy, na ustach prawie niewidoczny.


celia4
604-vert

Drugi w kolejności – mój weteran czyli 604. Dostałam go w BlogBoxie od Obssiesion i od tamtej pory jak widzicie prawie zajechałam go na śmierć. Jest najbardziej napigmentowany z tych trzech i pewnie jeszcze do niego wrócę, bo chyba tez mój ulubiony.


celia5
606-vert

Jako ostatni, ale nie najmniej ważny występuje 606 skłaniający się najbardziej w stronę odcienia pomarańczowo-koralowego. Pigmentacja podobna do 602.

Niestety jak to wiadomo nie ma róży bez kolców:) Wadą tych pomadek jest na pewno dostępność. Ciężko je znaleźć, trzeba chodzić i szukać w osiedlowych drogeriach, ewentualnie większe Jaśminy od czasu do czasu je mają.

Druga sprawa to podatność na urazy i stopienia. Zdecydowanie nie polecam noszenia tych pomadek w okresie letnim w torebce – za wiele z nich na pewno nie zostanie. Podobno łatwo się też łamią, ale tego osobiście nie doświadczyłam.

Podsumowując: jeśli miałabym wybrac tylko jeden produkt do ust z wszystkich, które posiadam zdecydowanie byłyby to pomadko-błyszczyki Celia Nude:)

Cena: ok. 10 zł

Możecie też polubić profil Celia na Facebooku: www.facebook.com/kosmetyki.celia 
Z tego, co zauważyłam często rozdają tam swoje kosmetyki

środa, 21 listopada 2012

IV Zlot Blogerek Kosmetycznych w Warszawie i TheOleskaaa


Uwielbiam babskie spotkania. Do udziału w zlotach nie trzeba mnie namawiać (no chyba, że akurat w tym czasie idę do kina na „Breaking Dawn Part II” to inna sprawa, ale wiecie… są „protytety”- jak to mówiła moja koleżanka z pracy). W związku z powyższym wiadome było, że na IV Spotkaniu Warszawskich blogerek muszę się pojawić i już! Zawsze jest to okazja do pogadania ze "starymi" znajomymi i poznania nowych.



Spotkanie odbyło się w MiTo (zasługa Moni z Blackdresses.pl) – miejscu bardzo specyficznym i łączącym w sobie cechy kawiarni/pubu gdzie można też coś szamać oraz galerii sztuki a nawet księgarni. Ot takie wash-and-go;) Jednak chyba tylko tam byłyśmy się w stanie pomieścić i to z trudem:P Duże zainteresowanie wydarzeniem i wynikająca z niego długa lista uczestniczek okazały się być zarówno wadą jak i zaletą. Na pewno było gwarno, kolorowo i wesoło, ale przy takiej ilości osób nie dało się z każdym nagadać do woli.

Przejdźmy jednak do rzeczy:

IMG_1537
Było nas sporo, ale ostatecznie jakoś dałyśmy rade...
zlot5

Siouxie i ja szpanowałyśmy naszymi blogerskimi koszulkami z koszulkowo.com
spotkania 221
Indeed
spotkania 255


Jak zwykle w życiu bywa jedni gadają jak najęci...
spotkanie blogerek 018 
... a inni potrafią słuchać w skupieniu:)
zlot3

Na zlot przybyli też przyszli blogerzy czyli niesamowicie towarzyski i uroczy Tymon:
spotkanie blogerek 028
zlot2
Na kolanach u mamy (Smykusmyka)
zlot 
i na rękach u cioci Saurii ;)

IMGP6975
Przeurocza i pełna niespozytej energii Jaga (tutaj z mamą czyli AgataMaNosa)
Nie obyło się bez prezentów:
spotkanie blogerek 006
Marti przechwytuje Oeparol
zlot7
Siouxie obczaja Ziaję
zlot6
Marta z Ale-Babek prezentuje Ivostin
zlot4
a Beata (też ale-Babka) pozuje z podkładem AA.

Na koniec ulubione słit focie z Marti muszą być:
60568_441665772563884_1380817745_n
Ja, Marti & Beauty-labyrinth (czyli po prostu Ciszka;)
spotkanie blogerek 019
I takie tam z zaskoczenia z torebkami od Kwiatu Kobiecości. (zacna akcja, więc klikacjie:)
 Na koniec kilka informacji technicznych:

Zjawiła się cała masa blogerek. Pełną listę blogów znajdziecie poniżej.



Organizatorki:
 2. Lacquer Maniacs/Sylwia http://lacquer-maniacs.blogspot.com/
Reszta zgromadzenia:
 6. Ewalucja/Beata http://ewalucja.blogspot.com/
 7. Smykusmyk/Patrycja http://scianymajauszy.blogspot.com/
 11. Yasminella/Aleksandra http://yasminella-yasminella.blogspot.com/
 17. Missesstyle/Sylwia http://missesstyle.blogspot.com/
 24. Vilandre/Justyna http://innocent-greed.blogspot.com/

Nie jestem giftową hieną i nie uważam, aby na każdym zlocie musiała być masa prezentów.  Jednak bardzo doceniam wysiłek organizatorek i zaangażowanie w zorganizowanie sponsorów, bo wiele z rzeczy, które dostałyśmy bardzo mnie ucieszyło.
Prezenty i atrakcje na spotkanie dostarczyli:

L'Occitane
Iwostin
AA
Ziaja
The Body Shop
Sylveco
Astor
Rimmel
Stone
Bath & Body Works
Vipera
Gosh
Lumene
Clarena
DAX
Delia
Bandi
Oeparol
Obie listy zapożyczyłam od Sylwii z bloga Laquer-maniacs

Zdjęcia pochodzą z różnych źródeł, więc tylko te, które robiłam sama zostały oznaczone moim znakiem wodnym.

Mam nadzieję, że jeszcze nie raz będę mogła napisać Wam taką relację. Lubicie takie eventy?

czwartek, 26 lipca 2012

Małe rozczarowanie...


Pora na notkę o lakierze, który nosiłam na paznokciach w zeszły weekend.  Widzieliście go też na moich ostatnich filmikach i było o niego kilka pytań.

celia

Pochodzi z zestawu giftów, który dostałam podczas czerwcowego warszawskiego zlotu blogerek. Grzecznie czekał na swoja kolej aż się doczekał. Mowa o lakierze z Celii, seria Tropic, numerek 14.

celia3
celia2
celia4

Jego brat z serii Woman zauroczył mnie w zasadzie pod każdym względem. O tym maluchu, poza zachwytami nad samym kolorem, nie mogę powiedzieć nic dobrego. Jest strasznie wodnisty i wylewa się na skórki – co widać na środkowym palcu. Co za tym idzie, ma kiepską pigmentacje i  pomimo trzech warstw miałam prześwity. Z trwałością też było nieciekawie niestety…

celia5

Czy wy tez miałyście z nim takie problemy?

sobota, 16 czerwca 2012

Mój drugi Blogbox


Czekałam i się doczekałam:) Wczoraj w skrzynce znalazłam awizo, więc od razu podejrzewałam, że to Blogbox, ale ze względu na to, że moje poczta nie wydaje paczek awizowanych tego samego dnia, więc musiałam poczekać do dzisiejszego poranka aby sprawdzić, czy moje przypuszczenia były słuszne.

Już na poczcie, kiedy pani podawała mi paczke, myślałam, że padne. Zobaczyłąm nadawce i skojarzyłam, że znam to imię i nazwisko bardzo dobrze! Toż należą one do prowodyrki całego zamieszania czyli Obsession(!) Nie ukrywam, że kopnął mnie niebywały zaczyt:) Jeszcze w samochodzie łapczywie rozdzierałam papier, żeby dorwać się do tego oto ślicznego pudełeczka.

bb3

Już samo opakowanie zwala z nóg prawda? Nawet mój narzeczony powiedział: "Oooo, jakie ładne dupełeczko;P" A to mieściło się w środku:

bb2

Gdy zobaczyłam to maleństwo to aż zapiszczałam!!! Jak ja marzyłam o tej szmince. Oj jak bardzo ją chciałam!! Pachnie jak cukieraski (jak to mówi Czesio;), ma idealna konsystencje i kolor. Będzie moja zdecydowana ulubienicą w tym roku. Lip Balmy z Loreala to przy niej biedni bracia:D

bb4

Druga rzeczą są dwa opakowania olejków Vatika , które mam potraktować jako jeden produkt, bo miała być 300 ml a sprzedawca wysłał dwa razy po 150 ml. Miałam próbke tego olejku i bardzo ja lubiłam – zamierzałam go kupić, kiedy skoncze swoja Alterre (projekt denko projekt denko:P), ale już nie muszę. Tadam!!

bb5

Trzecim pełnowymiarowym poroduktem jest malinowy balsam do rąk z Balea. Uwielbiam niemieckie kosmetyki!!! Kremy do rąk zużywam w tempie zatrważającym, a ten dodatkowo ma pompkę więc pewnie trafi na moje pracowe biurko. I ten zapach malin…:D

bb6

Pierwszą spooorą próbką jest zachwalany przez Obsession suflet różany ze Stedners (który swoja drogą można wygrać na jej blogu). Bardzo mnie zaintrygował, bo z tego typu konsystencja nie miałam jeszcze do czynienia.

bb7

Jako ostatnia, ale nie mniej ważna jest odsypka pigmentu Mac w odcieniu The Family Crest – czerń ze złotymi drobinami. Coś do szalonych makijazy od wielkiego dzwona – ojj tak!:)

bb8

Ostatni gadżet przyprawił mnie o atak śmiechu. Pamiętacie lizaki, które znalazłam w swoim pudełku podczas ostatniej edycji?? Autorka tego boxa postanowiła kontynuować tradycje i tym sposobem wisienką na torcie stały się 3 lizaki w oldshoolowym klimacie:

bb9

Jednym słowem jestem totalnie zauroczona i zachwycona tym co otrzymałam (mam nadzieję, ze box który ja przygotowałam również sprawi obdarowanej trochę radości;). Kasiu dziękuję Ci jeszcze raaaaaaz!! Za pomysł całej akcji i za samego boxa. Na pewno piszę się na następną edycje, a Wy?
O mnie

© TheOleskaaa Dostosowanie szablonu: one little smile