Pokazywanie postów oznaczonych etykietą who. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą who. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Ulubione akcesoria ręczne cz.2


Dzisiaj po raz drugi będzie moich ręcznych akcesoriach. Lato trwa, a ja latem wprost uwielbiam nosić wszelkie bransoletki.

arm candy

Ostatnio szperając sobie po sieci natknęłam się na miejsca, w którym można zamówić bardzo fajna i oryginalną biżuterie robioną ręcznie. Zdecydowanym plusem obu tych miejsc jest to, ze możecie same do pewnego stopnia zaprojektować to, co chcecie kupić.

Pierwsza jest krzyżykowa bransoletka da gumce od libellule. Już od jakiegoś czasu chodziła za mną tego typu bransoletka, ale nie chciałam, aby krzyżyk był jakiś wielgachny. Ja zdecydowałam się na czarne szklane koraliki i czarny krzyżyk z kamienia o nazwie howlit w kolorze czarnym. Dodatkowo, żeby przełamać tę mroczność zdecydowałam się na odrobinę bling-bling w postaci dwóch większych koralików typu schamballa – są białe ale opalizują na wszystkie kolory tęczy.  Efekt końcowy przerósł moje najśmielsze oczekiwania. I wcale nie przesadzę jeśli powiem, że się w niej zakochałam. Na libellule możecie zamówić tez inne bransoletki np. takie z bardzo modnymi ostatnio czaszkami, ale jeśli jesteście zainteresowane to po prostu kliknijcie TU i obejrzyjcie galerie:) Zamówienia składa się mailowo, a obsługa jest szybka i bezproblemowa. Zapłaciłam 25 zł plus wysyłka.

arm candy2

Z następną bransoletką wiąże się pewna historia. Z własnej głupoty czekałam na nią prawie miesiąc – dlaczego? Oleśka – mózg inteligentny – źle napisała adres do wysyłki i paczka wróciła do nadawcy, a ze akurat osoba, która robiła dla mnie ta bransoletkę robiła była w tym czasie na 2-tygodniowym urlopie, to musiałam na ponowną wysyłkę trochę poczekać. Było jednak warto. Bransoletka pochodzi od Who ? i pewnie pomyślicie sobie, ze zwariowałam zamawiając bransoletkę, która mogłabym zrobić sama skoro znam splot makaramowy (dla zainteresowanych filmik z tutorialem TUTAJ). Cały myk polega jednak na napisie. Nie potrafię tak wyginać drucików!!:D  Wybrałam dość banalny napis „LOVE” bo nic super oryginalnego nie przyszło mi do głowy, ale myślę, ze pomimo banału bransoletka niesie w sobie ważne przesłanie – w końcu miłość jest jedną z najważniejszych rzeczy w naszym zyciu, o ile nie najważniejszą, prawda?;) Do tego charakterystyczny dla mnie niebieski sznurek. Obawiałam się czy drucik nie będzie mnie uczulał, ale noszę ją cały czas juz od prawie dwóch tygodni i nic absolutnie się nie dzieje. Zachęcam do obejrzenia pełnej galerii bransoletek TU. Cena za moją to 20 zł plus wysyłka.

arm candy3

Ostatni jest zegarek – dostałam go od sklepu E-RIBBON.PL razem z innymi rzeczami (sporo z nich pójdzie na rozdanie dla Was, bo oprócz tego, co sklep przeznaczył na konkurs, dostałam kilka innych rzeczy, których nie będę miała nawet do czego nosić więc chętnie przekaże je dalej – nówki nieśmigane:) i z miejsca podbił moje serce. Wiecie, że jestem kociarą i mam już jeden zegarek z kotem na tarczy, ale tamten jest czarny. Oprócz jelly watch, który kupiłam ponad rok temu, a który niestety mnie uczula, nie mam białego zegarka. Słodki napis „Time flies so Fast In busy daily life” i charakterystyczne przydymione szkiełko nadają mu dodatkowego uroku.

arm candy4

Uff, widzę, że rozpisałam się jak szalona, ale najwyraźniej mam wieczorny przypływ weny. Ściskam!
podpis
O mnie

© TheOleskaaa Dostosowanie szablonu: one little smile