Wiem, co sobie pomyślicie: „Kissbox tak wcześnie?!” . Ja też tak przez chwilę pomyślałam kiedy dostałam w łapki paczkę z tym pudełkiem zaadresowaną na moje nazwisko. Potem przypomniało mi się skąd ta paczka może pochodzić.
Pamiętacie mój post pt. „Chciejolista”? Po nim dostałam propozycje m.in. od Doroty z bloga http://kosmetoholiczkapl.blogspot.com/, że ma jeden z punktów z mojej chciejolisty i chętnie się go pozbędzie. I tak z jednego produktu zrobiło się właśnie to:
A miało się skończyć na żelowym Rimmel Match Perfection! Kochana dziękuję jeszcze raz i już zabieram się do testowania, maziania, używania itp








