piątek, 21 grudnia 2012

Koci TAG - kilka słów o moim Edwardzie

Dzisiaj będzie trochę inaczej, zeby odetchnąć od tych kosmetykowych szaleństw:)
Zwykle nie przepadam za tagami, ale ten jest inny. Ten dotyczy jednego z moich największych bzików, więc nie mogłam go pominąć i chcę się z Wami podzielić kilkoma informacjami o Moim Edziu:)Tagowała mnie Ania czyli Beautystarlet:)




1. Kiedy pupil zamieszkał w twoim domu?
To było ponad 3 lata temu 31 października. Akurat przyjechałam z Warszawy na kilka dni, kiedy rodzice go przywieźli.  Dzień później nagrałam swój pierwszy "gadany" filmik na YT - pod koniec nawet pokazuje tego małego urwisa.Czy muszę mówić dalej?;)


Takim był słodkim kociakiem:)

Zawsze lubił wspólne drzemki:)

2. Skąd wziął sie pomysł na takie , a nie inne imię?
Ja zawsze imiona dla naszych pupili wybierałam czerpiąc inspiracje z otoczenia. Kota mojej byłej współlokatorki ochrzciłam Benkiem, bo tak nazywał się żwirek do kuwety, który mu kupiła. Imie pasowało do niego ja ulał i tak już zostało.
Nasz Edziu dostał oczywiście umie po Edwadzie Cullenie. Paradoksalnie, pomimo, ze jestem Team Jacob, imię Kuba jakoś mi do niego nie pasowało.
Po czasie okazało się, że imię dobrałam idealnie, bo Edek jest kotem specjalnym - podobnie jak książkowy Edward był wampirem wegetarianinem, nasz Edziu co prawda je mięso, ale często woli serek zamiast kiełbaski, a i waflem ryżowym nie pogardzi.
No i nie wspomnę o jego uroczym krzywym zgryzie:)


Jestę Wampirę !


3. Jak to sie stało, że zamieszkał z Toba?
Edek mieszka co prawda z moimi rodzicami, ale to nieistotne:P
Kotka mieszkająca u naszej dalszej rodziny urodziła kilka ślicznych kociąt. jej opiekunowie nie wiedzieli, co z nimi zrobić. Mam namówiła tatę, abyśmy zaopiekowali się jednym. Nasz dotychczas domownik, Ginger przybłęda, który przypałętał się do naszego domu akurat jak się do niego wprowadziliśmy, odszedł (najprawdopodobniej czuł zbliżającą się śmierć i uciekł - koty tak robią, jeśli mieszkają na wsi), dlatego ostatecznie tata się zgodził, pod warunkiem, że będzie to samiec. Tego dnia ja i ja przyjechałam z Warszawy na kilka dni. Oczywiście z miejsca zakochałam się w tym maluch u zostałam jego mamą chrzestną, o czym świadczy poprzedni punkt.


W zime jestem bardziej puszysty.


4. Jakiej jest rasy?
Edek to oczywiście najukochańszy w świecie dachowiec. Czarny jak węgiel:)



W lato muszę nosić obroże, bo kleszcze strasznie lubią mnie gryźć:)
5. Jaka jest jego najlepsza zaleta?
Zdecydowanie to, ze jest nasza rodzinna przytulanką. Zawsze kiedy potrzebuje trochę z nim posiedzieć, on nigdy nie protestuje. daje się głaskać. Grzecznie siedzi/leży/śpi/mruczy. No i jest niesamowicie inteligentny. Wie, co mu wolno, a raczej kto mu na co pozwala. No i ma respekt to dowódcy stada czyli do mojego taty:)
U Pana zawsze najlepiej:)

 



6. Jaka jest jego największa wada?
Jest strasznym zazdrośnikiem. Kiedy w naszym domu pojawił nowy osobnik - Kot mojego brata i nota bene genetycznie siostrzeniec Edka - bardzo długo chodził obrażony i nie pozwolił się dotykać. Ma Charakterek:)


Potem była już tylko kocia miłość


7. Gdyby mógł przemówić w święta, jak myślisz, co by powiedział?
"Co tu tak ładnie pachnie? sernik?":)

8. Co robi w tym momencie?
Siedzi na fotelu obok;)


Mrrrrr ;)
Posted By: TheOleskaaa

Koci TAG - kilka słów o moim Edwardzie

Share:

Post a Comment

Facebook
Blogger

45 komentarzy:

  1. koty górą :>

    moja czarna też przytulanka <3

    OdpowiedzUsuń
  2. aaaaaaaaaaaawwwwwwwwwwww <3 ale piękny!!!! uwielbiam ubóstwiam Czarne Koty! w ogóle wszystkie Koty :) Pierwsze foto wymiata! :)))

    Pozdrowienia i mizianko od Cioci Kasi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. p.s. Moja Czarna Brygida totalnie niemiziasta z jednym wyjątkiem - w nocy czasem się wpakuje pod kołdrę i zwinie w kłębek - wtedy można ją miziać do woli. drobnym szczegółem jest, że to zwykle 4-5 nad ranem i że zwykle wtedy z mężem śpimy... ;)

      Usuń
  3. śliczny ten twój kotek :) ja od niedawna mam swojego upragnionego pieska Chestera :) i myślę że też dodam na swoim blogu taki TAG! :) Zapraszam do mnie make-life-perfect.blogspot.com POZdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. hehe mój też miał być cały czarny ale wreszcie mam batmana :)))https://www.facebook.com/photo.php?fbid=576465512368772&set=pb.100000159849056.-2207520000.1356125202&type=3&theater a pomyślał by ktoś ze jeszcze rok temu na kota bym nie spojrzała a teraz to mój ukochany puszysty grzejniczek

    OdpowiedzUsuń
  5. Moj Marian - kapka w kapke :D akurat gosci dzisiaj w moim wpisie :D obgryzal choinkę :D to mu pyknelam zdjecie :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Przeeecudowny jest :) Ja swojego nie mam, jedynie jestem ciocią dwóch kotów moich współlokatorów, ale i ja kiedys takiego węgielka przygarnę :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Uroczy, bardzo podobny do mojego :) Choć mój jest zdecydowanie bardziej "niedotykalski" i charakterny ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. też mam czarnuszka :)) koty są cudowne!

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękny ten Twój Edek :)
    Moja Kicia właśnie grzeje mi kolana ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie potrafię sobie wyobrazić lepszego imienia :) "jestę wampirę" :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Przepiekny futrzak :D,delikatna,biala "krawatka" oraz "jeste wampire" rzucaja bezapelacyjnie na kolana :P

    OdpowiedzUsuń
  12. fajowy Edek ;D ja mam kilka kotków, ale są one raczej dzikie i nie mieszkają z nami w domu tylko tak się szwendają pomiędzy zabudowaniami ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajny futrzaczek :) Moje wszystkie czarne koty były chrzone jako Mruczki (po czym jeden okazał się być Mruczycą), a rude były Garfieldami ;) Taka dziwna rodzinna tradycja :P Dopiero teraz mamy kotkę Kotę :D Co też nie jest szczególnie oryginalne :P

    OdpowiedzUsuń
  14. miau! dlaczego mnie nie otagowałaś? ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale podobny do mojej kici:D Słodziak:)

    OdpowiedzUsuń
  16. piękny Edek! moja Kicia by się z nim bardzo polubiła :D

    OdpowiedzUsuń
  17. uwielbiam koty ♥
    Edek to prawdziwy koci "Prince Charming!"- uwodzi spojrzeniem. Jest śliczny!

    OdpowiedzUsuń
  18. ładny:) przypomina mi moje kocie, która tez była czarna jak węgiel;) znalazłam ją na ulicy jak była malutka i tak została z nami przez 17 lat- niestety w te wakacje ktoś ją otruł i weterynarz już nic nie mógł zrobić:(

    OdpowiedzUsuń
  19. Zdecydowanie to najlepszy taki jaki się pojawił :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Słodki kociak <3333. ;)

    http://kazdy-ma-jakiegos-bzika.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. ale masz świetnego kota, piękne ma futerko :) i imię świetne, faktycznie pasuje do uzębienia :D ja mam kotkę trojkolorkę, na którą mówimy bardzo oryginalnie: Kicia, Mrusia :) i całkiem niedawno wrzuciłam kilka jej zdjęć :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. A mój rudzielec też się wabi Edek :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jakie on ma śliczne oczy :D

    OdpowiedzUsuń
  24. co za kociak, super, jak chowaniec czarownicy:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Mam takiego samego koteczka :D :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Cudny ten Twój Edek :)
    Wesołych Świąt!

    OdpowiedzUsuń
  27. A ja zadam pytanie z innej beczki :). Szykuje się jakies spotkanie blogerek z Wawy i okolic? Ja jestem dopiero początkującą, ale z chęcią bym się spotkała:) Jak możesz to odp na mój blog. :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Chyba mam w domu bliźniaka Twojego Edwarda - Kropka:) Miał być Kropką, ale na stole u weta okazało się, że kotków to on raczej w swoim brzuszku nie wynosi;)Pozdrawiamy serdecznie - Kropek (bardzo podobny do Edwarada - cały czarny i zębiska te same:)i Asia:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Zakochałam się w Twoim Wampirku ;-)) Słodziak!

    OdpowiedzUsuń
  30. Nuszkis pozdrawia Edwarda :3

    OdpowiedzUsuń

O mnie

© TheOleskaaa Dostosowanie szablonu: one little smile