niedziela, 9 października 2011

Maszkara nad maskary

Dzisiaj muszę Wam o powiedzieć o pewnej maszkarze bo maskarą ciężko to coś nazwać.
Mowa Loreal  Lash Architect 4D. O 3D słyszałam, ale 4D? Jak zwykle przy takich szumnych i zdawałoby się nowatorskich deklaracjach efekty są marne.

loreal

Producent obiecuje nam, że laboratoria L`Oreal Paris wprowadziły do formuły tuszu technologię długich włókien `relief 4D`. Wyjątkowo miękkie i niewykrywalne, włókna te stanowią materiał do rzęs. Nasze rzęsy w 4D powinny być  fenomenalnie wydłużone, podkręcone.  Szczoteczka Architekt 4D została specjalnie zaprojektowana tak, aby nadawała efekt sztucznych rzęs, bez ich obciążenia, ułatwia stosowanie włókien na rzęsy, włącznie z najmniejszymi rzęsami kącika oka. Umieszczone w regularnych odstępach szczeciny pozwalają na równomierne rozmieszczenie włókien i uzyskanie wspaniałego efektu, bez grudek.

loreal2

Taaa… jasne…

 Najlepiej jak pokaże Wam moje rzęsy pomalowane tym tuszem. Takiego koszmaru to ja dawno na nich nie miałam. Grudka na grudce, obrzydliwe, pajęcze nóżki zamiast rzęs i wszystko się rozmazuje.

loreal3
loreal4
loreal5

Chyba nie tego oczekuje się od tuszu za niebagatelną kwotę prawie 60 zl!!!

Na całe szczęście dostałam go, bo inaczej jeszcze teraz plułabym sobie w brodę za taka ilość pieniędzy wyrzuconą w błoto. Toż to bubel nad bublami. Amen!
Posted By: TheOleskaaa

Maszkara nad maskary

Share:

Post a Comment

Facebook
Blogger

30 komentarzy:

  1. Loreal w ogóle jak na swoją cenę ma niezbyt dobre tusze moim zdaniem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ha! A miałam go kupić. Dobrze, że był prezentem. Ale polecałabym na przyszłość, jakbyś chciała przetestować "niesprawdzone" tusze kupować na allegro, są o połowę tańsze! Sprawdź :) Z przesyłką zapłaciłabyś o wiele mniej niż w drogerii.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. O jezu. Okropny. Dobrze, że napisałaś recenzję, bo się nad nim zastanawiałam. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja go kupiłam w kwietniu i używałam chyba 2 miesiące. Powiem Tobie, że ja osobiście byłam zadowolona. Jeden minus - musiałam się nim "namachać". Przeraziły mnie negatywne opinie na jego temat, które sprawdziłam zaraz po zakupie (a nie przed) i przez które uprzedziłam się.
    Łatwo z nim przesadzić, ale wszystkie ewentualne grudki można wyczesać. Szybko wysechł i bez żalu wyrzuciłam. Na pewno nie wrócę do niego, ale też nie był najgorszy;) Może z czasem użytkowania tuszu stanie się jakiś lepszy?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Moim najdroższym tuszem był i tak względnie tani Max Factor 2000 Calories. Efekt wcale nie był wart tych prawie 50zł. I na tym zakończyłam moje podboje w dziedzinie droższych maskar.

    Odkąd pierwszy raz pomalowałam się Wibo Extreme Volume Lashes, doszłam do wniosku, że cena nie gra żadnej roli :)

    Jestem mu wierna ponad rok! I nie zamienię na nic innego!
    Cena? ok. 10zł :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. faktycznie efekt kiepski :/
    zapraszam do nas http://jusimag.blogspot.com/
    Jus

    OdpowiedzUsuń
  8. :O omg Loreal to czasami cena nie rowna sie jakosci 60 zl za takie badziewie ?! to juz lepszy jest essence za 10 zl ktory sprawdza sie o niebo lepiej

    OdpowiedzUsuń
  9. słyszałam już że kiepski jest...
    wyrzucone pieniądze...

    OdpowiedzUsuń
  10. Po ok tygodniu jak podeschnie to jest o niebo lepszy. Niestety nie jest wart tych pieniędzy ale można z nim osiągnąć zdecydowanie lepsze rezultaty niż na zdjęciach. Czesać, czesać i jeszcze raz czesać, oraz pozbyć się ze szczoteczki nadmiaru tuszu. Ruch zygzakowy i jaaazdaaaa :-D

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie ma tragedi:-). Mogło być gorzej:-)

    OdpowiedzUsuń
  12. oj bubel....
    miałam kiedyś jednego l'oreala i niestety teraz omijam wszystkie tusze tej marki szerokim łukiem!

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie jest źle, ale pewnie mogło by być lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  14. nie spodziewałabym się bubla po lorealu, kocham osobiście wersję Volume milion lashes, no ale najlepszym wpadki się zdarzją ;) pozdrawiam ;)

    http://megansath.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Widać odrazu po szczoteczce zostaje na niej za dużo produktu.Mi tez by się nie podobał.

    OdpowiedzUsuń
  16. koszmar ;/ dobrze ze ostrzegasz przed takim produktem.

    OdpowiedzUsuń
  17. a nie mówiłam;]....
    dłuuuuugo miałam wyrzuty sumienia, że wysłałam ci takie badziewko, ale przynajmmniej napisałaś godną recenzję dla potomnych. otulam
    m.

    OdpowiedzUsuń
  18. meeega drogi i meeega beznadziejny

    OdpowiedzUsuń
  19. Zgadzam się, ja tez mam tą maszkarę i jestem równie zawiedziona co Ty.

    OdpowiedzUsuń
  20. teraz już wiem czego nie kupię,faktycznie efekt taki sobie...

    zapraszam do mnie na mojego raczkującego bloga;-)

    OdpowiedzUsuń
  21. jak się dość mocno nim namacha i później rozczesze szczoteczką od starego tuszu to efekt jest b.ciekawy.. choć zgadzam się, sam z siebie bardzo skleja..

    OdpowiedzUsuń
  22. moja koleżanka miała ten tusz i też nie była zadowolona. raz kupiłam tusz loreal wolume milion lashes, tak zachwalany przez wszystkich. iiii... totalna porażka.... 50 zł wyrzucone w błoto, obiecałam sobie nigdy więcej takich drogich tuszy. i teraz mam z golden rose "3D fantastic lashes mascara" za 11,90 i to jest cuuuuuuuudo :D i drugim moim ulubionym tuszem jest lash stileto z maybelline :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie znam się na tuszach itd itd ale muszę Ci powiedzieć, ze masz przesliczne oczy :)
    Zapraszam także do siebie:
    nicolemlotkowska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. tragedia i to tragedia za 60zł. kto im to wypuścił na rynek...

    OdpowiedzUsuń
  25. No proszę, a ja go uwielbiam:D
    Ale z tuszami zazwyczaj tak jest, że opinie są skrajnie podzielone.

    OdpowiedzUsuń
  26. A ja mam ten tusz już od jakiś 2 miesiecy i dla mnie to REWELACJA !!! Pare osób pytało mnie nawet czy nie mam sztucznych rzęs, moja przyjaciólka cały czas zachwyca sie jakie to mam długie rzęsy- na niej ten tusz tak nie działa.
    Po prostu nie na każdym coś sie sprawdza...dla mnie np Collosal Maybelline jest beznadziejny-a widze zachwalany na każdym kroku...

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja musze powiedziec,ze mam zupelnie odmienne zdanie na temat tego tuszu.U mnie rewelacyjnie pogrubia rzesy,moze nie wyciagnie ich az do nieba,ale wydluzenie jest widoczne.Nie skleja mi rzes ,ladnie je rozczesuje,dla mnie produkt naprawde na tak.Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  28. rzeczywiście, kiepsko wygląda :/

    OdpowiedzUsuń
  29. to jest jeden z tych produktów, nad którymi trzeba posiedzieć i popracować, po jakimś czasie da się ogarnąć, chociaż za tą cenę to faktycznie wymagałoby się czegoś lepszego. Dodatkowo kiedy otworzyłam opakowanie i zobaczyłam szczoteczkę, zastanawiałam się czy to przypadkiem nie jest jakaś podróba...

    http://kosmetycznerewolucje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

O mnie

© TheOleskaaa Dostosowanie szablonu: one little smile