sobota, 1 stycznia 2011

Misz-masz na rozpoczęcie roku

Przede wszystkim wszystkiego dobrego w Nowym Roku!!! Mam nadzieję, że spędziliście ubiegłą noc dokładnie tak jak tego chcieliście. Ja bawiłam się świetnie i po raz pierwszy od baaardzo dawna byłam zadowolona z makijażu, który sobie zrobiłam. Nawet rzęsy od Sabbathy przykleiły mi się idealnie:D

First of All Happy New Year !!! I hope that you have spent last Wight Just the way you wanted. I have enjoyed mine very much and for the first time I was fully satisfied with my makeup. Even fake eyelashes that I have received from Sabbatha were glued perfectly.


Druga sprawa, która chcę się z Wami podzielić, jest moje wyjście do “profesjonalnego” salonu kosmetycznego sponsorowane przez mojego pracodawcę. Dlaczego napisałam to w cudzysłowie? O ile pani manikiurzystka byłą bardzo uprzejma i sympatyczna, ale niestety jakość wykonania całej usługi pozostawia wiele do życzenia. Główny zarzut? Lakier nie wytrzymał kąpieli i mycia włosów (!) Nie robiłam przepierki ręcznej ani wielkiego zmywania. Lakier który wybrałam to OPI Kennebunk Port – piękny odcień ciemnej czerwieni , bardzo klasyczny i elegancki. Ale co mi po nim skoro już musiałam go zmyć. OK. Koniec gadania. Sami zobaczcie dlaczego jestem niezadowolona

The second thing I would like to mention is my visit to a “professional” beauty salon which was financed by my employer. Why I have written it in parenthesis? The lady who was doing my manicure was very nice but the quality of the service itself was not satisfying at all. Main complaint? Nail Polish didn’t survive taking bath and washing my hair (!). I did not do any laundry or washing the dishes. The polish I have chosen was OPI Kennebunk Port – beautiful shade of red, very elegant and classical. But what the heck if I had to take it off. Ok. Stop talking. See why I am disappointed.

Paznockie tuż po malowaniu – widać, ze Pani mistrzynią w malowaniu nie była, ale ogólnie pazurki prezentują się nie tak tragicznie.

Nails just after painting – as you can see the lady was not master In painting nails but All In All they do not look that bad.


Pazurki po 24 godzinach – czy muszę mówić coś więcej? Nie sądzę.

After 24 hours – do I have to say anything more? I don’t think so.



I na koniec coś dotyczącego mojej pazurkowej pasji czyli paczuszka z BornPrettyStore (mają darmową wysyłkę;). Po trzech tygodniach oczekiwania mała paczuszka w końcu do mnie dotarła, a w jej środku znalazłam:

And last but not east something about my “nailish” passion – package from BornPrettyStore ( they have free shipping). After three weeks of waiting I’ve finally received small parcel, and inside I’ve found:

Skoro zmyłam nieudany manicure zdecydowałam, że od razu wy próbuję kilka nowych rzeczy. W ruch poszły cyrkonie, klej i lakier.

While my messed manicure was taken off I have decided to use some of the new things, and these were the rhinestones, nail glue and nail polish.

Jako bazy użyłam lakieru Sensique Sensual Colors nr 240 czyli pięknego ciemnego granatu z drobinkami delikatnymi tonami morskiego koloru.

As a base I have used Sensique Sensual Colors (Polish brand) in shade 240 – pretty dark navy blue with shimmer and a hint of teal undertone.

Do dzisiejszego zdobienia wybrałam te duże okrągłe cyrkonie i próbowałam umocować je klejem, ale albo ja nie jestem w tym najlepsza albo z tym klejem jest cos nie teges (obie opcje są prawdopodobne;) bo nie wyszło to jak chciałam – lakier zrobił się chropowaty i matowy. Nawet nałożenie na to top coatu nie pomogło wiec postanowiłam zrobić tak jak kiedyś i przymocowałam je na bezbarwnym lakierze a następnie pokryłam moim ukochanym Essie good to go!. Cyrkonie coprawda straciły troszkę kształt, ale spodziewałam się tego i w ogóle mi to nie przeszkadza;)

For today’s nail art I have chosen big round rhinestones and I wanted to secure them with nail glue but either I am not the best in doing that or there is something wrong with this glue (both possible;) because it didn’t came out like I expected it to be – the polish became rough and matte. Even putting a top coat on it didn’t work out so I have decided to do it the old way and secure them on clear polish and then use my favourite Essie good to go! on top. Rhinestones lost their shape a little but I expected it and I don’t mind.

Jeśli chodzi o lakier to własciwie są to mniejsze I wieksze ozdoby zatopione w bezbarwne bazie. Daje piękny efekt na paznokciach, a jego konsystencja jest na tyle dobra, że ozdoby nie odstają i na upartego nie trzeba już przy nim stosować dodatkowego top coatu. Jedyna wada to niebywale nieprzyjemny zapach.

As it comes to the nail polish it is bigger and smaller glitter in clear base. The effect on nails is beautiful and the consistency is so good that the glitter does not stick out and you don’t have to use any top coat if you like.


Notka jest długa, o wszystkim i o niczym, ale dawno nie pisałam, więc trzeba było nadrobić;)

It is a long post about everything and nothing but I haven’t written for a while so I wanted to catch up;)


Posted By: TheOleskaaa

Misz-masz na rozpoczęcie roku

Share:

Post a Comment

Facebook
Blogger

15 komentarzy:

  1. strasznie denerwuje mnie gdy człowiek idzie do salonu spodziewa sie super efektu a otrzymuje cos takiego...

    SZCZESLIWEGO NOWEGO ROKU :*

    OdpowiedzUsuń
  2. masakra ten "profesionalny manicure" ja wogole juz nie chodze do kosmetyczki "na paznokcie", stwierdzilam ze moj domowy manicure nie jest wcale gorszy od tych z osiedlowych gabinetow,bo poki co tylko w takich bylam,

    OdpowiedzUsuń
  3. faktycznie zbyt ładnie ci nie pomalowała...a co do lakiery to dziwi mnie że OPI tak się zachował...

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakimiś starociami ci musiała paznokcie pomalować. Szkoda, bo kolor był bardzo ładny.
    Makijaż rewelacyjny, a z tą paczuszką będziesz mogła szaleć na paznokciach :) Eh, jak ja tęsknie za malowaniem paznokci :(

    OdpowiedzUsuń
  5. a ja mam pytanko :)
    czy wysyłka z tego sklepu jest darmowa do polski ? :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czekam na więcej propozycji z ozdabianiem paznokci - aż mam ochotę coś sobie zamówić :) a może by tak wyjąć stempelki i się pobawić?

    OdpowiedzUsuń
  7. Kolorek bardzo ładny i zawsze wydawało mi się, że OPI jest dobrą jakościowo firmą a tu taki numer. Przez takie "profesjonalnie" przygotowane do zawodu panie wolę zdać się na siebie jeśli chodzi o manicure, makijaż itd :)
    Pocieszę Cię tym, że niedawno byłam na "profesjonalnym" makijażu bo wybierałam się na wesele. Jak zeszłam z fotela to bardziej się nadawałam na arenę cyrkową niż gdziekolwiek indziej ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uważam, że masz ladnie pomalowane paznokcie.
    Co do yrwałości lakieru ti nie wiem czemu OPI jest takiej jakości. Może to jakaś podróbka?
    Albo ta Pani nie przygotowała Ci płytk ipaznokcia do malowanie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Prześlicznie Ci w tym makijażu! ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja mam często te problemy z fryzjerami...kiedy siedze i widze co ze mną robią czasem złów mi brak z rozpaczy:D makijaż super i sztuczne rzęsy piękne!

    OdpowiedzUsuń
  11. Sliczne kolorki ! Z ta paczuszką to bedziesz mogla szaleci wymyslac rozne dodatki;))

    Zapraszam do mnie... modowo-urodowo.blogspot.com

    Dopiero się rozwijam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jestem w szoku,ze tyle zostalo z lakieru OPI-jestem zakochana w ich lakierach i jeszcze zaden mnie tak nie urzadzil...a co do paznokci to mam znajoma w ktorej rece moge oddac sie bez obaw;) poza tym wole sama zajac sie pazurkami;)

    OdpowiedzUsuń
  13. z manicure tak samo jak z fryzjerem,trzeba być pewnym do kogo się idzie i czego się można spodziewać bo tak to klooops ...:D

    OdpowiedzUsuń
  14. Mnie nigdy nie korciło na wizyte u manikiurzystki czy kosmetyczki - sama potrafię się soba zająć :D

    Mam tylko 1 OPI - Ski Teal We Drop i tez trwałością nie grzeszy

    OdpowiedzUsuń

O mnie

© TheOleskaaa Dostosowanie szablonu: one little smile